Nazywam się Anna Kiljańczyk. Mieszkam w Warszawie.

Moja fascynacja buldogami rozpoczęła w 2002 roku, kiedy to zobaczyłam piękną czarną kuleczkę, która przerażona wtuliła się we mnie. Piękność ta, jak się później okazało, została nazwana Matylda. Pojawienie się jej w moim domu było spełnieniem naszych wieloletnich marzeń. Okazała się być psem o idealnym charakterze. To również dzięki niej po 4 latach do naszego domu dołączył ARRIGO Rubinowy Skarb. Wniósł on do naszego domu wiele radości i pokazał, że nawet 2 bardzo podobne do siebie Buldogi mogą mieć zupełnie inne charaktery. Jego odejście (01.09.2010r.) było dla nas ogromna stratą. Bardzo szybko zrozumieliśmy, że nie wyobrażamy już sobie życia z jednym Buldogiem, dlatego 4 września 2010 roku do naszej rodziny dołączyła ALABAMA Pogodny Duszek "Dusia", a następnie, gdy w 2012 roku odeszła Matylda, pojawiła się YOKO Draczyn.

Mimo, że minęło już wiele lat, odkąd zaczęłam przygodę z tą rasą, ciągle odkrywam z Buldogach cos nowego, fascynującego. Każdy z nich ma inny charakter, każdy dostarcza wiele radości, ale też uczy wiele nowego. Dzięki Arrigo poznałam świat szkoleń, Dusia, wyjątkowo wrażliwa dziewczynka, pokazała nam ciut inny wymiar miłości buldoziej, a dzięki Yoko poznałam świat wystaw z innej perspektywy. Po 10 latach fotografowania psów i kibicowania znajomym znalazłam się po tej drugiej stronie taśmy i poczułam smak sukcesów i gorycz porażek.


Pojawienie się Matyldy w 2002 roku było dla mnie momentem wyjątkowym również z innego powodu – wtedy zaczęła się moja przygoda z rasą. Stawiając swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie miałam ogromne szczęście poznać osobę wyjątkową – p. Krystynę Zbrozińską – Sobczak, założycielkę hodowli Draczyn. To Ona przez 8 lat uczyła mnie, pomagała, doradzała i to właśnie Jej zawdzięczam cała zdobyta przez ten czas wiedzę.